Jak pomagam?
Z czym pracuję
Z czym ludzie najczęściej do mnie przychodzą
Mało kto puka do terapeuty z gotową diagnozą. Większość osób przychodzi po prostu ze zdaniem, które chodzi za nimi od miesięcy. Zobacz, czy któreś z nich brzmi znajomo.
A jeśli nie umiesz tego ująć w żadne zdanie i masz tylko poczucie, że coś nie gra, to również wystarczy. Nazywanie jest częścią pracy, a nie warunkiem wejścia.
Jak pracuję
Trzy zasady, na których stoi cała reszta
Zanim opowiem o metodzie, wolę powiedzieć wprost, czego możesz się po tej pracy spodziewać, a czego nie.
Uczciwie
Czego nie obiecuję, i co obiecuję zamiast tego
Psychoterapia jest jedną z niewielu usług, w których nikt uczciwy nie zagwarantuje rezultatu. Może za to zagwarantować ramy.
Czego nie obiecuję
- Liczby spotkań ani daty, po której będzie już dobrze
- Że trudne emocje znikną na zawsze, bo zwykle nie znikają, tylko przestają rządzić
- Że będzie wyłącznie przyjemnie
- Że samo przychodzenie na rozmowy załatwi sprawę
Co obiecuję
- Jasny kształt na każdym etapie
- Stałe ramy: długość, rytm, zasady
- Konkretne narzędzia do ćwiczenia między spotkaniami
- Że powiem wprost, jeśli nie jestem właściwą osobą do Twojego tematu
Skąd to podejście
Dlaczego akurat tak
Zanim zająłem się pracą z ludźmi, przez kilkanaście lat pracowałem w automatyce przemysłowej, gdzie bezbłędność nie jest ambicją, tylko opisem stanowiska. Szybko zauważyłem, że trudniejsza od pracy z maszynami zawsze była praca z ludźmi, bo nasze wewnętrzne głosy próbują się nawzajem zakrzyczeć, żeby wygrać coś dla rezultatu, a nie dla samego człowieka.
Widziałem to setki razy. Projekt się opóźniał, a prawdziwy problem siedział zupełnie gdzie indziej, najczęściej w komunikacji i w tym, czego nikt nie powiedział wprost. Tyle że prawie nikt nie chciał tam patrzeć. Łatwiej było zostać przy „opóźnia się, bo termin jest za krótki” niż usłyszeć, że rzecz rozbija się o ludzi, a więc także o pracę nad sobą, na którą prawie nikt nie miał ochoty. To właśnie tam zrozumiałem, że najciekawsze i najważniejsze dzieje się nie w tabelach, tylko w środku człowieka. Dlatego dziś pracuję z tym, co pomaga zrozumieć przede wszystkim siebie, a przy okazji także innych. Więcej o tym piszę na stronie O mnie.
To samo podejście widać w metodach, po które sięgam. W nurcie IFS patrzę na psychikę jak na wewnętrzną rodzinę różnych części. Jedna krytykuje, druga chroni, trzecia się boi, i każda kiedyś miała powód, żeby zacząć robić to, co robi. Nie walczymy z nimi ani nie zagłuszamy ich afirmacjami. Zbliżamy się do nich z ciekawością i pytamy, czego pilnują.
W psychoterapii podświadomości docieramy tam, gdzie sama rozmowa nie sięga, czyli do warstw, które nie odpowiadają na argumenty. Pracujemy wyobraźnią, ciałem i dialogiem wewnętrznym, bo podświadomość nie reaguje na przekonywanie. Reaguje na kontakt i na poczucie bezpieczeństwa.
Pierwsze spotkanie jest bezpłatne
Możesz opowiedzieć, z czym przychodzisz, zadać pytania i sprawdzić, jak Ci się ze mną rozmawia. To nie jest gest handlowy. To, czy dobrze nam się rozmawia, jest w terapii narzędziem roboczym, a nie miłym dodatkiem, więc masz pełne prawo powiedzieć po tej rozmowie, że to jednak nie to.
- około 60 minut
- online
- bez zobowiązań
- decyzja na koniec
dzięki swojej chęci do zmiany.
Polecam z całego serca!
